Miss Polonia, Miss Województwa Podlaskiego, Miss Mazowsza, Miss Warmii i Mazur, Miss Polonia Pomorza, Miss Ziemi Zachodniopomorskiej, Miss Województwa Lubuskiego, Miss Województwa Lubelskiego, Miss Ziemi Świętokrzyskiej, Miss Polonia Województwa Łódzkiego, Miss Polonia Dolnego Śląska, Miss Polonia Śląska, Miss Polonia Małopolski, Miss Polonia Kujaw i Pomorza, Miss Polonia Podhala, Miss Polonia Wielkopolski, Miss Opolszczyzny, Miss Powiatu Wielickiego, Miss Ziemi Radomskiej, Miss Polonia Podkarpacia, Miss Ziemi Ełckiej, Miss Universe Poland, Miss International Poland, Miss Earth Poland, Miss Europe Poland, Miss Baltic Sea Scandinavian Poland, Konkurs pieknosci, Prestizowy konkurs pieknosci, 80 lat Miss Polonia, Miss Polonia of Sweden, Miss Polonia Australia, Miss Polonia Canada, Miss Polonia Ukraina, Miss Polka Litwy, Casting, Eliminacje, Hostessy, Modelki, Władysława Kostakówna, Zofia Batycka, Zofia Dobrowolska, Maria Żabkiewiczówna, Józefina Kaczmarkiewiczówna, Alicja Bobrowska, Zuzanna Cembrowska, Bogna Sworowska, Lidia Wasiak, Magdalena Jaworska, Monika Nowosadko, Katarzyna Zawidzka, Joanna Niedozero, Brygida Bziukiewicz, Renata Fatla, Joanna Gapińska, Róża Gołasiewicz, Aneta Kreglicka, Agnieszka Angelo, Joanna Michalska, Karina Wojciechowska, Ewa Wachowicz, Aleksandra Spieczyńska, Renata Gabryjelska, Ilona Felicjanska, Jadwiga Flank, Ewa Tylecka, Agnieszka Zielinska, Roksana Jonek, Izabela Opęchowska, Marta Kwiecień, Emilia Raszynska, Justyna Bergmann, Małgorzata Rożniecka, Joanna Drozdowska, Marta Matyjasik, Karolina Gorazda, Katarzyna Borowicz, Malwina Ratajczak, Agata Paskudzka, Marzena Cieślik, Dorota Gawron, Barbara Tatara, Anna Tarnowska, Angelika Jakubowska, Francys Barraza Sudnicka


Wspomnienie konkursu Miss Polonia 1984 - opowiada Joanna Katarzyna Karska

Finał konkursu w 1984 zakończył się zwycięsko dla Magdaleny Jaworskiej, studentki filozofii na UW oraz Joanny Karskiej z Warszawy i Elżbiety Mielczarek ze Szczecina, studentek architektury.

Na konkurs Miss Universe`84 w Miami, po 25 latach przerwy w uczestnictwie Polski, została wydelegowana I Wicemiss Joanna Karska. Czy wiesz, że 9 lipca 1984 otrzymał oficjalną proklamację jako „Miss Poland Day”, a polska reprezentantka otrzymała złoty klucz i honorowe obywatelstwo miasta Miami?


Zapraszamy do wspomnień Joanny Kasi Karskiej, obecnie mieszkającej na stałe w New Jersey!

Architektura, misstrzostwa , Miami, Calvin Klein i …dżinsy

Miss Polonia to fantastyczna przygoda. Nieplanowana i przypadkowa, tak jak większość spontanicznych momentów w życiu zmienia bieg wydarzeń i decyduje o przyszłości. Konkurs Miss`84 w Polsce, gnębionej jeszcze resztkami komunizmu, otworzył mi okno na świat i przedstawił szeroki wachlarz możliwości, o jakich marzą dziewczęta rozpoczynające dorosłe życie.

O konkursie dowiedziałam sie z nocnej audycji Trójki, podczas grupowego przygotowania do sesji zimowej na wydziale trzeciego roku Architektury Warszawskiej. Ogromny, kilkudniowy wysiłek kreślenia projektu odbywał się zazwyczaj wspólnymi siłami. Nie było komputerów ani fantastycznych programów CAD, w związku z tym kreślenie odbywało się przy pomocy rapitografów i ręcznych metod graficznych. Zawsze w grupie łatwiej, no i czas naglił. Jak zwykle, po studencku, wszystko na ostatnią chwilę. Właśnie odbył się Noworoczny bal Wydziału, na którym zwróciłam uwagę kolegów i, niestety, asystentów, zdobywając nagrodę w konkursie tańca. Tak więc na wiadomość o konkursie Miss koledzy nalegali, abym reprezentowała wydział a asystenci porównywali umiejętności taneczne do... konstrukcji stalowych, których niestety nie zaliczyłam.

Przypadkiem, kolejnego weekendu, przejeżdżałam obok klubu, gdzie odbywały się eliminacje warszawskie. Z ciekawości chciałam zajrzeć, na co kolega na bramce powiedział, że muszę wziąć udział, aby wejść, bowiem wybory są przy „drzwiach zamkniętych. Wpisałam się na listę, aby wejść do środka .... i ku wielkiemu zdziwieniu naprawdę znalazłam się na scenie. Dalej wszystko potoczyło się szybko i nieoczekiwanie. Reprezentowałam już nie tylko wydział, ale i rejon warszawski, razem z Magdą Jaworską.

Przygotowania finałowe odbywały się w Pałacu w Zaborowie, pod Warszawą. Dużo tańca i choreografii, co bardzo przypadło mi do gustu. Oprócz tego spacery, jazda konna, spotkania z dziennikarzami i poprzednią Miss. Na zgrupowaniu popularnością cieszyła się Magda Szczepańska, późniejsza Miss Foto. Ja zaprzyjaźniłam się z Magdą Jaworską, również ciekawiła mnie postać Eli Mielczarek, drugiej wice Miss, która również studiowała architekturę, w Szczecinie.

Ostateczne wybory miały miejsce w Sali Kongresowej. Mimo wspanialej atmosfery i nowych znajomości tego dnia marzyłam, aby wszystko już się skończyło. Tyle zamieszania i wydawało mi się, że to w gruncie strata czasu. W rodzinie lekarskiej-wstyd, na wydziale wstyd-nie było jeszcze takiej tradycji konkursów piękności ani przyjaznego nastawienia. Często słyszałam za plecami komentarze: zgłosiła się, no to co ona o sobie tak naprawdę myśli.

Z książki Pana Marka Klata dowiedziałam się po pierwszym glosowaniu wygrałam. Jednak jurorzy mieli podzielone glosy , zwłaszcza z powodu tego, że Polskę powinna była reprezentować blondynka. Moje kasztanowe włosy zdecydowały, że uplasowałam się na drugiej pozycji. Jak się później okazało, miałam wielu zwolenników. Podobno jeden z jurorów wchodził, mówił Karska i opuszczał salę obrad. Pan Starowieyski rysował moje przyczepy ścięgien a Urban, w jednym ze swoich artykułów w Polityce, dowcipnie napisał, że on jest od spraw politycznych a od urody-Karska.

Final-5/5/1984 -zostałam pierwszą Vice-Miss Polski. Oceniając wydarzenia z perspektywy czasu tak właśnie miało być. Miss jechała do Londynu, a ja-do USA! W koncercie finałowym wystąpiłam w darowanej, czerwonej sukience, z chodliwego butiku na Rutkowskiego, która później widniała w oknie wystawowym przez wiele miesięcy. Naturalnie nie przyszło mi do głowy, że mogę wygrać, więc na balu koronacyjnym wystąpiłam w pożyczonej w ostatniej chwili sukience od koleżanki z wydziału.

Już w dzień po wyborach, życie moje zmieniło się drastycznie- wywiady, wystąpienia TV, podróże, Miss na bis, pokazy mody, Dni Kultury Polskiej w Bangkoku i wiele, wiele fantastycznych przygód. Pan Jerzy Antkowiak uszył na mnie jesienną kolekcję. Również Moda Polska i Telimena wyposażyły mnie w wykwintne kreacje, aby godnie reprezentować Polskę w USA, po 25-letniej przerwie, na konkursie Miss Universe, który tego roku odbywał się w Miami.

Udział w międzynarodowym konkursie Miss Universe to chyba marzenie każdej dziewczyny. I słusznie. Dla mnie była to baśniowa przygoda Kopciuszka. Wyposażona w trzy walizy, pełne kreacji Mody Polskiej oraz Telimeny, w towarzystwie reporterów udałam sie na Lotnisko Okęcie. Tam w oczekiwaniu na lot Warszawa-Nowy York odebrano mi jedną z waliz, ponieważ tylko dwie były dozwolone. Dla studentki trzeciego roku architektury, która nosiła zwykle dżinsy, dżinsy i tylko dżinsy była to do pewnego stopnia ulga. Nie miałam bowiem pojęcia, jak znaleźć się w wytwornych kreacjach, a tym bardziej którą z nich wybrać. Im mniej, tym lepiej. Sztuka makijażu była mi również obca.

W szybki jednak sposób nadrobiłam zaległości w tej dziedzinie, obserwując 90 najpiękniejszych dziewczyn z całego świata, w szczególności moja współlokatorkę - Ksenię Borojevic z Jugoslawii. Ta trzytygodniowa przygoda w Miami to doprawdy bajka. Zakwaterowane zostałyśmy w wytwornym hotelu „Pavillion” w Miami (dziś już nie istniejący; miał tylko 30 pięter więc na jego miejscu stanął prawdziwy drapacz chmur). Przygotowania do konkursu odbywały się zazwyczaj rano. Były to lekcje choreografii ze światowejsławy profesjonalistami, przygotowania do koncertu w towarzystwie gwiazd takich jak Bob Barker, Tom Jones, Gloria Estefan, Miami Sound Machine, etc.

Po południu zawożono uczestniczki do wspaniałych miejsc, parków, muzeów, na koncerty, na spotkania z gwiazdami, itp. Mnie towarzyszyli dwaj panowie z ochrony przez 24 godziny na dobę, gdyż Polska w ramach sojuszu ze „Wschodnim blokiem” odmówiłaudziału w Olimpiadzie w Los Angeles, więc napływały pogróżki i liczne protesty. Prasa komentowała to między innymi słowami: A Comunist Miss Universe? Perhaps...” Budziłam ogromne zainteresowanie jako kandydatka spoza „Żelaznej kurtyny”, stąd wiele wywiadów i dodatkowych wystąpień. Polonia amerykańska przyjęła mnie bardzo gorąco. Dzień 9 lipca 1984 otrzymał proklamację jako „Miss Poland Day” przez mera Miami. W Ośrodku Polskiej Kultury w Miami odbyła się z tej okazji wielka feta, na którą przybyło ponad dwa tysiące ludzi, Senator Pepper i mer miasta. Występując w krakowskim stroju, otrzymałam zloty klucz do miasta Miami od ówczesnego mera a senator Pepper wręczył mi honorowe obywatelstwo. Byłam również faworytką Prezesa Miss Universe Pageant,Harold Glassera, zresztą polskiego pochodzenia.

Podczas konkursu uplasowałam się na 13. miejscu, trzy za daleko do półfinałów. Po konkursie odpoczęłam dwa tygodnie w domu hrabiny De Grabowski w Fort Lauderdale, Fla (była rezydencja Al Capone), po czym powróciłam do Polski. Tym razem walizy wypełniały liczne prezenty od firm sponsorujących Miss Universe Pageant oraz liczne propozycje modelingu.

Rozpoczęłam jednak pracę jako modelka Mody Polskiej i spełniałam obowiązki „Miss”, kontynuując studia na wydziale Architektury.Fantastyczną przygodą roku `84 było zapowiadanie konkursu międzynarodowej piosenki w Sopocie. Natychmiast po otrzymaniu angażu zadzwoniłam po poradę do Pani Ireny Dziedzic. Mile wspominam Dni Kultury Polskiej w Bangkoku, gdzie między innymi poznałam Panią Beatę Tyszkiewicz. To był fantastyczny i bogaty w doświadczenia rok.

Nabrawszy doświadczenia na scenie i na wybiegu, w czerwcu 1985 odważyłam sie skorzystać z propozycji modelowania w Nowym Yorku. I tak zaczęło sie moje amerykańskie życie. Pracą modelki zajmowałam się ponad dziesięć lat. Miałam przyjemność poznać wielkich projektantów, takich jak Valentino, Calvin Klein, Perry Ellis, Ralph Lauren, Donna Karan i wielu, wielu innych.

Obecnie mieszkam w New Jersey i w Colorado. Powróciłam do architektury i projektowania wnętrz. Mam własną firmę Atelier Karski. Widoczny na zdjęciu dom- Chata Góralska - przypłynął z Polski. Ten dom powstał, kiedy postanowiłam zbudować dom z bali na tzw. „weekendy”. Bale miały być importowane z Kanady, jednak podczas pobytu w Warszawie przyjaciele namówili mnie na bale z Tatr. I tak zaczęła się trochę zwariowana przygoda architektoniczna. Kupiłam trzy chaty z okolic Zakopanego, które złożyłam w dom-400m2. Tak jak klocki lego zostały rozebrane i przewiezione kontenerami do Vail w Colorado, gdzie czekał już gotowy fundament. Ponieważ było to zaraz po 9/11, podróż Chaty była skomplikowana. Dumnie stoi obecnie w Vail i cieszy się dużym zainteresowaniem. Dwa lata temu, podczas konkursu dla projektantów/architektów w Nowym Yorku, prowadzonym przez pismo Architectural Digest -'New York's Best', Atelier Karski zajęło dzięki chacie trzecie miejsce.


Swoje życie dzielę z mężem-aniołem, 15- letnim synem Randy (anioł tylko czasem)i psem „Buddha”. Często odwiedzam Europę, a w szczególności Polskę. Z modelowania, poza wspomnieniami , pozostało mi zamiłowanie do dobrych ciuchów i kosmetyków.
Nadal preferuję dżinsy, dżinsy i... głównie dżinsy.

Pozdrawiam zza Oceanu,
Joasia Kasia Karska



* * *


Wywiad z I vice Miss Polonia 1984 Joanną Karską przeprowadziła wieloletnia fanka konkursów piekności - Pani Małgorzata Chajkaluk. Serdecznie dziękujemy zarówno Pani Małgorzacie jak również Pani Joannie Karskiej za podzielenie się z nami wspomnieniami z konkursu Miss Polonia.

 


Najnowsze artykuły


Najchętniej czytane




Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy
  • Partnerzy